Inspiracje i ulubieńcy listopada

 

 

Hej moi drodzy! Dzisiaj przyszedł czas na kolejnych ulubieńców i inspiracje książkowo magazynowe.
Pojawiły się tutaj dwa kosmetyki, trzy magazyny oraz dwie książki. Mam nadzieję, że coś z tych rzeczy również Was zainspiruje tak jak mnie. Wiem, ze cześć z Was lubi mode, to mogę Wam zagwarantować, że te książki są warte uwagi. Znajdzie się bardzo dużo mody, historii mody oraz pięknych zdjęć.

 

Dwa kosmetyki, którymi są peeling z St. Ives oraz korektor z Bourjois. Jeżeli chodzi o peeling, to z tego co się dowiedziałam, to nie jest on dostępny w Polsce, natomiast za granica jak najbardziej. Jest bardzo delikatny i ma bardzo przyjemny zapach.
Drugim kosmetykiem jest korektor, który jest bardzo chwalony i ja również muszę go pochwalić. Jest bardzo lekki i delikatny, co ułatwia rozprowadzenie go np. przy okolicy oka. Używam go tylko okazjonalnie i nie jestem jeszcze wstanie powiedzieć na ile mi on starczy, ale z tego co czytałam w internecie i z tego co mówią moje koleżanki, to na dwa miesiące na pewno. Dlatego dla mnie starczy pewnie na pół roku (hihi).

 

 

W 18 numerze Blogosphere pojawił się bardzo ciekawy artykuł o problemie jaki zaczął się pojawiać już jakiś czas temu i jest to zdecydowanie poważny problem. A mianowicie chodzi o to, ze influencerzy, którzy zarabiają online nie dostają pieniędzy na czas bądź w ogóle ich nie dostają. Bardzo często niestety to się pojawia i w tym artykule jest kilka wskazówek odnośnie bycia ostrożnym, a najważniejszą wskazówką jest to, aby każdą rozmowę przeprowadzaną z firmami PR zapisywać. Mam na myśli rozmowy mailowe, bo tak zazwyczaj się to odbywa poprzez maila. Każdy, kto jest twórca i zarabia ze współpracy z różnymi firmami powinien być dobrze zabezpieczony. Za nim podejmiecie współprace z jakąś marka, ważne jest to aby wcześniej poczytać o ich wcześniejszych współpracach z innymi influencerami. Nie bójcie się pytać, nie bójcie się szukać!

 

 

W tym numerze polskiego wydania Vogue, jest na prawdę dużo ciekawych tekstów, ale nie bez powodu wybrałam krótki artykuł o najnowszych perfumach Paco Rabanne XS gdzie twarzą została moja ukochana aktorka, projektantka, aktywistka i influencenka Emily Ratajkowski. Uwielbiam ja za jej ciało, za styl bycia, za pewność siebie i za tą uwodzicielskość. Paco Rabanne projektował dla kobiet uwodzicielskich, bezkonkurencyjnych i pewnych siebie dlatego Emily jest idealnym na to przykładem i świetnie się spisała jako twarz najnowszych perfum XS.

 

 

W kolejnym numerze polskiego Vogue mamy cudowny artykuł Grace Coddington czyli byłej już dyrektor kreatywnej amerykańskiego Vogue. Uwielbiam tę kobietę! Jest dla mnie wielką inspiracją, robi to co ja chciałabym kiedyś robić, albo chociaż jakiś procent robić tego, co ona mogła robić. W jej życiu bywało różnie. Zaczynała jako modelka, ale po wypadku samochodowym, powoli wycofywała się z tego zawodu, aż trafiła do amerykańskiego Vogue razem ze znaną również redaktor naczelna Anna Wintour. Ostatnio widziałam w TKMAXXX książkę o jej trzydziestu latach w Vogue i nie kupiłam…. ja czasami się zastanawiam, co ja mam w tej głowie (hihi), ale na pewno to nadrobię! Jeżeli macie możliwość przeczytać ten artykuł, to zachęcam, bo jest na prawdę wielką inspiracją. Zawsze też możecie poszukać o niej w internecie, a będzie na pewno sporo ciekawostek o jej życiu.

 

 

Jeżeli jeszcze nie macie prezentu dla kogo bliskiego, kto interesuje się modą, kto lubi stare i piękne zdjęcia bądź po prostu lubi fotografie, to na pewno ta pozycja lub ta poniżej na pewno się spodobają. Takie książki są źródłem inspiracji, momentem kiedy możemy się przenieść do innego świata. Jest to też dobre lekarstwo, taki miód dla wyobraźni.
Jest to książka o stylu w Vogue na przełomie stu lat i znajdziecie tam osoby, które są ikonami stylu. Audrey Hepburn, Linda Evangelista i wiele innych ciekawych kobiet. Piękne stroje, fotografie, to jest to co pozwoli Wam się zrelaksować.

 

Natomiast ta książka jest zbiorem, albumem najbardziej znanych i inspirujących zdjęć na świecie. Na pewno dużo z tych zdjęć kojarzycie, bo pojawiają się one na każdym kroku w internecie, ale czy kiedyś zastanawialiście się jaka historia za nimi stoi?
Polecam serdecznie i jak wcześniej wspomniałam, uważam że jest to bardzo dobry prezent dla lubiących fotografię.