Gościnnie MartieLifestyle

IMG_20170207_140115_078

Kochani, dzisiaj bloga oddaje w ręce Marty z bloga MartieLifestyle , która opowie Wam i doradzi jak się inspirować. Czasami potrzebujemy takiego „kopa” do działania i dobrze jest tego poszukać, ale trzeba wiedzieć gdzie. Każdy jest inny i każdy lubi co innego, więc inspiracji można szukać na wiele sposobów, ale o tym już napisała Wam Marta. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu taki rodzaj posta i oczywiście na pewno powtórzymy – tylko dajcie znać ! <3

Jak się inspirować?

 

Emily, szefowa tego pięknego bloga zaprosiła mnie tutaj, bym opowiedziała Wam trochę o tym skąd czerpać inspirację, co warto oglądać w sieci, by nie tracić czasu, a zyskać dużo przydatnej wiedzy i co warto mieć zawsze pod ręką, by nigdy nie przegapić napadu weny twórczej. Zaczynajmy!

 

Skąd czerpać inspirację?

 

 

Jestem wielką fanką Instagram’a. Myślę, że ta aplikacja powoli zyskuje miano drugiego Pinterest’a czy We heart it. Po pierwsze, dlatego że czeka tam na Was masa ciekawych profili, które warto obserwować i się od niech uczyć. Czego? Robienia dobrych zdjęć zwykłym telefonem, pisania ciekawych opisów do umieszczanych fotografii, budowania zaufania swoich obserwatorów i zdobywania pewnego doświadczenia w social mediach. To ostatnie może być szczególnie przydatne dla blogerów. Sama obserwuję tylko profile, które leżą w kręgu moich zainteresowań. Często warto również wejść w subskrybentów osoby, której profil przypada nam do gustu i tam znaleźć kolejne profile, które będą naszym źródłem inspiracji.

 

Kolejnym medium, idealnym do inspirowania się jest oczywiście Pinterest. Wystarczy w wyszukiwarkę wpisać to czego szukamy i już po kilku sekundach znajdujemy masę ciekawych fotek, które mogą nam się przydać do zrobienia DIY czy dobrego zdjęcia. Ale ja to ja, więc nie obędzie się również bez inspiracji na papierze… magazynów, czasopism, książek czy albumów. W pierwszej kolejności, polecam Wam Glamour, Bazaar Harper’s i Elle. Znajdziecie tam wszystko to co obecnie jest na czasie. Oczywiście więcej o tym pisze tutaj kierowniczka, więc nie będę jej zabierać głosu . Druga rzecz, to książki psychologiczne i motywacyjne. Są zazwyczaj grube, pełne przemyśleń autora i cennych wskazówek, których wynotowanie może się przyczynić do tego, że nagle sami będziemy chcieli napisać własną publikację.

 

Czasami inspiruje mnie okolica. Zbieram wtedy liście w lesie, szyszki, kasztany, polne kwiaty, czy robię fotki tego co widzę. Później dzięki temu mogę lepiej oddać podczas pisania czy opowiadania to co widziałam. Natura naprawdę może nieźle przyczynić się do przypływu weny. Wystarczy tylko jej na to pozwolić.

 

Co podglądać w sieci?

 

Ja osobiście bardzo lubię czytać, ale nie gardzę też filmikami na Youtube. Oczywiście wartościowymi. W pierwszej kolejności, są to kanały poświęcone nauce języka angielskiego (pocudzemu) i polskiego (mowiacinaczej). Stamtąd, w lekki i przystępny sposób możecie dowiedzieć się czegoś, co przyda się Wam do napisania artykułu na bloga czy po prostu dla Waszego rozwoju. Warto śledzić kanały, które w sposób profesjonalny zajmują się danym tematem. To pozwoli na efektywną naukę, bez tracenia czasu i chęci.

 

W czeluści internetu, poszukuję również ciekawych blogów. Większość z nich, skupia się wokół szerokiego lifestyle’u, zdrowego trybu życia, organizacji i magazynów. Chętnie czytam bloga niebalaganki, Olgi z makehappyday czy Emily z tego oto bloga.

 

Narzędzia dla poszukiwacza inspiracji

 

Przede wszystkim, zawsze miej pod ręką notatnik. Wyciągnij go na pulpit telefonu, papierowy w wersji A6 schowaj do torby, a długopis przypnij do niego. Miej również zawsze na tapecie aparat, by szybko móc cyknąć fotkę czy bank energii, by telefon się nie rozładował i aparat był zawsze dostępny. Lubię też pognieść sobie w ręku kreatywną plastelinę (naprawdę odstresowuje i pomaga się skupić), mieć w pobliżu ołówek do szybkiego naszkicowania czegoś, książkę w wydaniu kieszonkowym i słuchawki.

 

Cieszę się, że mogłam Wam tutaj napisać taki tekst. To dla mnie ogromna radość i nowe, piękne doświadczenie. Dziękuję Emily! Trzymajcie się! Miłego dnia! ”

Jak sami widzicie, Marta ma wiele ciekawych pomysłów i ja robię dokładnie tak samo! Czasami zapominamy o sobie i pędzimy gdzieś daleko za czymś, co chcemy osiągnąć i się zwyczajnie wypalamy, ponieważ zapominamy o doładowaniu „baterii”. Pamiętajcie, że inspiracja, to także rodzaj relaksu i odpoczynku dla nas. Marta jest niesamowicie przemiłą osobą i bardzo się cieszę, że dzisiejszy internet daje nam różne możliwości, ale głównie to, że możemy poznawać ludzi. Jeżeli chcecie przeczytać mojego wczorajszego posta, którego napisałam dla Marty, to wpadnijcie do niej TUTAJ

Życzymy przepięknej niedzieli i do następnego !