Vogue Polska – kilka słów

Vogue Polska

 

 

Krytyka

Zastanawiam się, czy burza spowodowana okładką Vogue już przeszła. Kurz już osiadł? Chyba tak, ale wiem, że po tym wpisie na pewno obudzą się głodne niedźwiedzie i z chęcią zaczną mnie krytykować, że się nie znam i co ja w ogóle opowiadam. Na pewno zarzuci mi się, że jeszcze ja musiałam wrzucić swoje pięć groszy co sądzę o okładce i o całym numerze. Biorąc pod uwagę styl komentowania większości osób, to pewnie tak będzie. Teraz wszyscy głośno wyrażają swoją opinię co uważają o krzywym kadrze, o modelkach i o niemieckim fotografie.

Nie jestem oficjalnie okrzyknięta krytykiem modowych magazynów i za taką osobę się nie uważam natomiast jedno jest pewne, trochę się znam na Vogue i wiem, że mogę powiedzieć coś znacznie więcej niż osoby które nigdy w życiu nie trzymały magazynu w ręku. Chciałabym rozwiać wszelkie wątpliwości co do magazynu i przekonać Was, żebyście spojrzeli na to z innej perspektywy.
Mam niesamowitą kolekcję magazynów, a w nich głównie Vogue z całego świata. Kiedy Ty przywozisz sobie z zagranicy magnesy, ja przywożę sobie Vogue (albo proszę o to znajomych).
Już od dawna robię przeglądy Vogue, Harper’s Bazaar czy Vanity Fair i jeżeli chcecie przejrzeć sobie jakieś poprzednie zagraniczne numery, to zapraszam TUTAJ. Natomiast jeżeli mnie nie znasz i jesteś tu pierwszy raz, to TUTAJ masz kilka słów o mnie.

Duma

Jestem niesamowicie dumna, że Vogue Polska dołączył do pozostałych 22 krajów i bez wątpienia
14-go lutego jest to dzień historyczny w świecie mody. Nie jest to magazyn dla wszystkich, ale uważam, że warto się zatrzymać i przeczytać pierwsze nadchodzące numery magazynu. Jeżeli nigdy się nie interesowałaś/eś modą czy kulturą, to może czas najwyższy?
Okładka jest ważna i ma dobrze wyglądać. Ma się wyróżniać i przyciągać uwagę. Okładka ma nawiązywać do mody i do głównego tematu w środku magazynu. Cel chyba osiągnięty?
Jeżeli chodzi o moje zdanie o pomyśle na okładkę, to uważam, że jest to strzał w dziesiątkę i robi wrażenie oraz budzi kontrowersje. Ona nie musi się Tobie podobać, bo każdy ma inny gust, ma natomiast interesować. Jeżeli nasz najnowszy magazyn wzbudził tyle emocji, to sukces osiągnięty, bo głównym założeniem redaktorów nie jest dopasowanie się do każdego lecz obudzić ciekawość mieszkańców naszego kraju.

Styl Vogue

Vogue jest bardzo charakterystyczny, a zarazem inny. Każde państwo chce się czymś wyróżnić, natomiast pewne szablony są takie same. Kiedy dostałam swój pierwszy egzemplarz i zaczęłam go przeglądać, to wiedziałam, że w ręku mam Vogue.
Najbardziej chyba zarzuca się to, że jest masa reklam i nie da się czytać, bo nie ma co. Nie zgodzę się z tym i już wyjaśniam dlaczego. W magazynach Vogue zazwyczaj reklamy zajmują 30-40 procent i nie są to zwykłe reklamy, a kampanie reklamowe. Kiedy przeglądacie magazyn i trafiacie na kampanię Chanel, to nie znaczy, że macie iść do sklepu i kupić najnowszą torebkę, tylko ma to Was inspirować. Niestety nie każdy to zrozumie i nie mam zamiaru nikogo tu przekonywać. Magazyn jest dla osób interesujących się przede wszystkim modą, kulturą oraz fotografią. Każda kampania jest starannie stworzona, aby piękne zdjęcia inspirowały najnowszymi trendami i zachęcały do robienia zdjęć. Każdy powinien z nich coś wyciągnąć. Kolejną istotną rzeczą w kampaniach jest to, że jako pierwsze znajdują się w magazynie Vogue. Chodzi o najnowsze trendy.
Jeżeli sama moda Was nie interesuje, to jest dużo innych ciekawych tematów na które warto zwrócić uwagę.

W najnowszym i pierwszym numerze polskiej edycji Vogue, jest bardzo dużo ciekawych tekstów. Starałam się wybrać kilka najlepszych, a i tak uzbierałam więcej niż zazwyczaj podczas kiedy robię przegląd np. British Vogue. Wydaje mi się, że jest to spowodowane radością z pierwszego numeru i już bym chciała zdradzić wszystko co się w nim znajduje, ale wiem że nie mogę.
Szczerzę Wam go polecam i zachęcam do kupna i spojrzenia na niego z trochę innej strony.

Sam przegląd magazynu pojawi się na blogu w czwartek.
Zobacz poprzednie przeglądy za nim pojawi się aktualny <3